Truskawki sprzedawane w Holandii prawie w nocy świecą od pestycydów.


Spośród wszystkich warzyw i owoców przeznaczonych do sprzedaży w Holandii najbardziej nafaszerowanymi pestycydami są truskawki . W ciemności prawie świecą . Mycie i oblewanie gorącą wodą nic nie daje ponieważ pestycydy są w środku w owocach.


Holenderski Urząd ds. Żywności i Opieki Społecznej (NVWA) przetestował kilka różnych warzyw i owoców . Wykazano poza wszelkim podejrzeniem ,że truskawki w Holandii są spryskiwane od sześciu do ośmiu razy szkodliwymi pestycydami, pisze gazeta Trouw , która analizowała dane próbek . Wiele truskawek zawierało nawet siedemnaście różnych substancji pestycydowych.


Standardy nie zostały jednak przekroczone i dlatego Instytut nie interweniował . Tutaj właśnie pojawia się problem , ponieważ nikt nie bierze pod uwagę tz. kombinacji użytych substancji toksycznych ale tylko stężenia pestycydów , które ponoć jest dopuszczalne ( nie do uwierzenia oczywiście).


To musi się zmienić mówi Hans Muilerman profesor z grupy badawczej Pesticide Action Network Europe (PAN Europe) i emerytowany profesor Lucas Rijnders Uniwerytetu z Amsterdamu. Mówią oni ,że instytut patrzy tylko na poziom pestycydów w owocach a nikt nie zwraca uwagi na sumę toksycznych substancji oddziaływających na siebie , które stanowią bardzo duże zagrożenie dla zdrowia. To jest tz. "efekt koktajlu" działających na siebie substancji bardzo niebezpiecznych dla zdrowia.


Już w 2004 roku Rada Zdrowia napisała ,że należy zwrócić uwagę na równoczesne działanie substancji na siebie i mieszanki jakie z nich powstają i jak one oddziaływują na ludzki organizm. Ostrzega profesor Muileman o następstwach po pewnym czasie .


NVWA jeszcze nie wchodzi w te struktury i twierdzi ,że przestrzega norm Europejskiego Urzędu Nadzoru EFSA , która uznaje "efekt koktajlu " ale nie dostosowała jeszcze przepisów i norm .



Komentarze 0

Skomentuj artykuł

Twój email adres nie będzie publikowany! Wymagane pola do wypełnienia są oznaczone*