99 rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości ! Pamiętamy.


Odzyskanie przez Polskę niepodległości i jej późniejsze kształtowanie jako suwerennego państwa wiąże się z nazwiskami dwóch największych polskich działaczy niepodległościowych: Romana Dmowskiego oraz Józefa Piłsudskiego. Obaj mężowie stanu mieli jednak inne wizje Rzeczypospolitej po odrodzeniu.


W roku 1795 trzy ówczesne mocarstwa: Rosja, Prusy i Austria dokonały trzeciego i ostatecznego rozbioru Rzeczypospolitej Obojga Narodów, całkowicie wymazując z mapy Europy ten ogromny kraj, powstały z połączenia ziem Korony Polskiej oraz ogromnych połaci Wielkiego Księstwa Litewskiego na wschodzie. Państwo to, w którym obowiązywał ustrój demokracji szlacheckiej, obejmowało tereny dzisiejszej Ukrainy, Białorusi, Litwy i Łotwy. Po rozejmie w Dywilinie, w latach 1619-1622 osiągnęło największy obszar terytorialny, sięgający 990 tysięcy kilometrów kwadratowych.


Za sprawą rozbiorów ziemie I Rzeczpospolitej na całe 123 lata trafiły w niewolę trzech państw zaborczych, które narzuciły Polakom własne prawo. Narodowe zrywy powstańcze: listopadowe i styczniowe zakończyły się niepowodzeniem. wyzwolenie przyniosło dopiero zakończenie I wojny światowej, podczas której starli się ze sobą okupanci: Rosja po stronie Ententy walczyła z Niemcami i Austro-Węgrami, tworzącymi blok Państw Centralnych.


Polacy, wcielani do armii zaborców, byli zmuszeni do walki po wszystkich stronach konfliktu. Józef Piłsudski, związany z lewicową Polską Partią Socjalistyczną, postanowił w dobie międzynarodowego konfliktu stanąć po stronie Austro-Węgier, tworząc za zgodą monarchii habsburskiej Legiony Polskie. Liczył on, że stając po stronie jednego z okupantów uda się stworzyć polskie oddziały, które miały stanowić zalążek armii, dążącej do wyzwolenia całego kraju. Legiony były podporządkowane polowemu wywiadowi austriackiemu. W trakcie działań wojennych przeciwko Rosji wkroczyły one kilkukrotnie do zaboru rosyjskiego, nawołując polską ludność do przyłączania się do wojska Piłsudskiego. W 1915 roku przyszły Naczelnik Państwa wkroczył do Warszawy, wspólnie z wojskami niemieckimi.


Austro-Węgry nie chciały jednak uznać Legionów za zalążek wojska polskiego walczącego o niepodległość. To skłoniło Piłsudskiego do rezygnacji z funkcji dowódcy w 1916 roku. Wraz z nim do dymisji podała się znaczna część kadry oficerskiej oddziałów. Wielu żołnierzy zrezygnowało też ze służby. Austria i Niemcy, chcąc mieć do dyspozycji polskie oddziały, wydały tzw. Akt 5 listopada w 1916 roku. Zapowiadał on utworzenie niesprecyzowanego w swych granicach „Królestwa Polskiego”, powiązanego sojuszem z Państwami Centralnymi. Nowy twór miał być „samodzielny”, o niepodległości nie było mowy. Powołano Tymczasową Radę Stanu w Warszawie, do której jako referent Komisji Wojskowej wszedł Józef Piłsudski.


W odpowiedzi Rosja, pod naciskiem sprzymierzonej z nią Francji i Wielkiej Brytanii również obiecała Polakom stworzenie własnego państwa, sprzymierzonego z caratem, które będzie miało prawo do samodzielnego decydowania o swojej polityce. Mglistymi wizjami odrodzenia kraju wszyscy zaborcy chcieli zachęcić polską ludność do walki po ich stronie. Zarówno Piłsudski jak i Dmowski uważali, że w obecnej sytuacji tylko podjęcie współpracy z jednym z zaborców może dać Polakom nadzieje na ustanowienie w przyszłości zalążku niepodległego państwa.


Roman Dmowski, stojący na czele prawicowej Narodowej Demokracji i redaktor "Gazety Polskiej", postanowił działać w ramach carskiej Rosji w staraniach o odrodzenie państwa polskiego. Był on polskim reprezentantem w Dumie Państwowej, powołanej przez cara Mikołaja II. Wierzył on, że największym zagrożeniem dla Polaków jest germanizacja, podczas gdy Piłsudski dziejowego wroga Rzeczypospolitej widział w Rosji.


Od wybuchu I wojny światowej Dmowski aktywnie popierał państwo carów w walce z Niemcami i Austro-Węgrami. Gdy Piłsudski wkroczył do Warszawy w 1915 roku, Dmowski udał się do Petersburga, gdzie stanął na czele komisji polsko-rosyjskiej, która w późniejszym czasie zaczęła opracowywać zasady ustrojowe dla przyszłego, samodzielnego państwa polskiego. Plan powołania do życia niepodległej Polski przedstawił on nawet rosyjskiemu ambasadorowi w Paryżu, ale został on negatywnie przyjęty. Po przejęciu władzy w Rosji przez komunistów Dmowski zerwał z nią kontakty. Działając w Lozannie stanął na czele Polskiego Komitetu Narodowego, uznanego na arenie międzynarodowej za oficjalne przedstawicielstwo narodu polskiego. Z inicjatywy Dmowskiego powołano we Francji 100-tysięczną Błękitną Armię generała Józefa Hallera, która później została przetransportowana do Polski, zasilając siły zbrojne. Dmowski w 1919 roku, wraz z Ignacym Paderewskim, podpisał Traktat Wersalski, oficjalnie przywracający Polskę na mapę Europy.


Józef Piłsudski w 1917 roku po odmowie złożenia przysięgi na wierność cesarzowi Niemiec został usunięty z Tymczasowej Rady Stanu, aresztowany i osadzony w Magdeburgu. W międzyczasie Państwa centralne ponosiły coraz większe straty na frontach I wojny światowej. Piłsudski jako dowódca polskich oddziałów cieszył się dużą popularnością, którą tylko zwiększyło osadzenie go w więzieniu, uznawane za niesprawiedliwe. Niemcy obawiały się także postępów komunistycznej rewolucji w kierunku zachodnim. Strach wzmógł wybuch komunistycznej Rewolucji Listopadowej w Niemczech 1918 roku. Zaczęto uważać, że utworzenie państwa polskiego stworzy bufor pomiędzy cesarstwem a rewolucyjną Rosją i uniemożliwi połączenie bolszewików z niemieckimi komunistami. 10 listopada zwolniono Piłsudskiego z więzienia i przybył do Warszawy. 11 listopada Rada Regencyjna przekazała Piłsudskiemu zwierzchnictwo i naczelne dowództwo nad podległym jej Wojskiem Polskim. Dzień ten jest symbolicznie uznany za początek istnienia niepodległej Polski i obchodzony jako święto narodowe.


Podczas gdy Dmowski odgrywał ważną rolę dyplomaty poza granicami kraju i dbał, aby głos Polski był na świecie usłyszany, Piłsudski działał w kraju i zajmował się wewnętrzną organizacją na ziemiach Polskich jako Naczelnik Państwa. Obie postacie odegrały decydującą rolę w procesie odzyskania przez Rzeczpospolitą niepodległości.


Dmowski i Piłsudski mieli inne wizje, jak będzie wyglądała odrodzona Polska oraz jakie będą jej granice. Piłsudskiemu marzyło się wielkie państwo federacyjne, nawiązujące do tradycji wielokulturowej Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Naczelnik państwa chciał namówić do współpracy na zasadzie federacji Litwę, Łotwę oraz reprezentantów Ukrainy i Białorusi. Sąsiedzi nie byli jednak zainteresowani tworzeniem unii z Polską. Litwini pragnęli żyć we własnym, niepodległym państwie a za sprawą konfliktu o Wilno, kontakty pomiędzy Rzeczpospolitą a Republiką Kowieńską zostały zerwane do 1938 roku. Nie udało się także nawiązanie współpracy z Ukrainą, która także dążyła do samodzielności. Najbardziej dalekosiężne plany zwolenników idei federacyjnej zakładały pozyskanie do współpracy nawet Czechosłowację, Estonię, Finlandię i Rumunię. Państwa te jednak nie były zainteresowane tworzeniem wspólnego bloku politycznego z Polską. Ponadto, istniał konflikt z czeskim rządem o Śląsk Cieszyński, zamieszkany w dużej części przez Polaków.


W tym samym czasie Roman Dmowski postulował ideę państwa jednolitego pod względem narodowościowym. Dmowskiego nie interesowały tereny Kowna, zamieszkane w przeważającej części przez ludność litewską, czy odległe ziemie na wschodzie, gdzie większość populacji uznawała się za Ukraińców, Białorusinów czy Rosjan. Roman Dmowski chciał, by II Rzeczpospolita obejmowała tylko ziemie gdzie Polacy stanowią większość. Mniejszości etniczne i narodowe miały się spolonizować. Prawicowi działacze Narodowej Demokracji stanowczo opowiadali się za wcieleniem w granice odrodzonego państwa Lwowa, Wilna, Grodna czy Tarnopola, co udało się osiągnąć. W kresowych miastach zdecydowaną większość stanowili mieszkańcy pochodzenia polskiego. Polityka Dmowskiego opierała się wówczas na bardziej racjonalnej podstawie, niż marzycielskie plany Piłsudskiego stworzenia ogromnej federacji narodów Europy Środkowej, luźno nawiązującej do polityki dynastycznej Jagiellonów z XV wieku.


Zwycięstwo koncepcji inkorporacyjnej prezentowanej przez Romana Dmowskiego przyczyniło się do tego, że Polska ukształtowała swoje granice w oparciu o żywioł narodowościowy. Ziemie, na wschodzie, na których większość stanowili Polacy, weszły w skład II Rzeczypospolitej i pozostawały w niej do wybuchu II wojny światowej w 1939 roku. Sprawę idei federacyjnej zamknął traktat ryski z 1921 roku, kończący wojnę polsko-bolszewicką, w wyniku którego ziemie na wschodzie zostały trwale podzielone pomiędzy ZSRR a Rzeczpospolitą. Uniemożliwiło to federalistom współpracę z działaczami ukraińskimi oraz białoruskimi.


Za symbol upadku koncepcji federacyjnej mogą posłużyć kulisy przyłączenia do Polski Wilna w 1922 roku. 9 października 1920 roku Lucjan Żeligowski na polecenie Piłsudskiego zorganizował „bunt” podległych sobie polskich oddziałów i zajął obecną stolicę Litwy, zamieszkałą w około 60 proc. przez Polaków, w 40 proc. przez Żydów. Oficjalnie strona polska wypierała się związków z Żeligowskim, tłumacząc, że działanie wojskowego to samowolny ruch wynikający z desperacji, że polskie miasto jest pod kontrolą Litwy. Wojskowy bez strat wyparł z Wilna litewskie oddziały i ustanowił na terenie przedwojennego województwa wileńskiego tzw. „Litwę Środkową” – sztuczne państwo, istniejące w latach 1920-1922. Zamysłem Piłsudskiego było przeprowadzenie wyborów w nowo powołanym wileńskim sejmie, którego polscy reprezentanci sami mieliby uchwalić: czy chcą samodzielności czy włączenia do Polski. Wynik wyborów przyniósł miażdżące zwycięstwo działaczy powiązanych z wileńską Narodową Demokracją. Odrzucili oni „komedię federacyjną”, jak sami nazywali zorganizowanie wileńskich wyborów, i zadecydowali o bezpośrednim i natychmiastowym przyłączeniu Wileńszczyzny do Polski. Piłsudski miał nadzieje, że z Wilna uda się stworzyć człon federacji, do którego z czasem przyłączy się Republika Litewska w Kownie, tworząc państwo nawiązujące tradycją do I Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Poniósł jednak klęskę na polu, które sam sobie przygotował.



Komentarze 0

Skomentuj artykuł

Twój email adres nie będzie publikowany! Wymagane pola do wypełnienia są oznaczone*