Rabunkowa gospodarka w szklarniach. Polacy w roli głównej.


Hektary szklarni w Westland niedaleko Hagi. W nich ponad 30.000 Polaków pracujących przy zbiorach kwiatów i warzyw. Obraz? Rabunkowa gospodarka. Warunki nie tylko pracy, ale także zamieszkania, leczenia i płacy urągają wszelkim holenderskim normom. Tyle tylko, że żaden Holender na coś takiego się nie zgodzi. Polacy tak. I boją się protestować.


Naszymi bohaterami są Polacy: Bartek Rajski (lat 38) i jego koledzy z wynajmowanego od agencji pracy domku w Naaldwijk. To oni odważyli się na rozmowę z holenderskim dziennikarzem i rysują szokujący obraz ich sytuacji w Holandii, a całość przedstawia w gazeta „De Telegraaf” (z 4 listopada br.) w obszernym artykule pt. „Rabunkowa gospodarka w szklarniach”.


Gazeta ta znana raczej z tego, że czytamy w niej o pijackich ekscesach naszych rodaków w Niderlandach, przestępczości i wypadkach samochodowych. Tym razem jest inaczej. Skala niewolniczej pracy Polaków (ci są w większości), ale także Rumunów, Bułgarów i innych przyjezdnych z krajów Europy Środkowej i Wschodniej w sektorze rolnictwa i ogrodnictwa jest niebywała.


Temat wykorzystywania w pracach robotników sezonowych był poruszany wielokrotnie , ostatnio przy okazji artykułu "Holenderskie eldorado" . Przypominamy i ostrzegamy Polaków decydujących się na prace przez tz. uitzendbureaus czyli biura pracy tymczasowej ,że to są kury znoszące złote jaja , dogadują się z pracodawcami i biorą od pracodawców na ogół dwukrotną stawkę za pracownika niż on dostaje a co ukręca na pracownikach to ich , dlatego jest ich mrowie bo to czysty zysk.


Załatwiają na ogół za firmy wszystkie prace administracyjne no i dbają o stały przypływ siły roboczej. Czyli zapewniają pracodawcy firmie z która mają umowy przypływ stałej siły roboczej świeżej krwi. Dlatego apelujemy , czytajcie co podpisujecie !! Jeżeli godzicie się na prace przez takie agencję sprawdźcie czy zrzeszone są w zjednoczeniu holenderskim , przynajmniej wiadomo ,że nad takimi ma oko państwo holenderskie .


Jeśli podpisujecie warunki pracy bo to nie są umowy tylko warunki pracy upewnijcie się chociaż czy agencja , która podpisuje z Wami umowę jest w układzie zbiorowym CAO . Koniecznie zapytacie o ubezpieczenie ? Jakie Wam jest proponowane i co obejmuje , bo często są to układy , układziki między i ubezpieczalniami a agencjami pracy i takowe obowiązuje w pracy ale w momencie gdy opuszczasz zakład pracy już nie i "róbta co chceta" !


Mieszkam w Holandii ponad cztery lata i wiem jak to wygląda , mam tu rodzinę 40 lat byłem tutaj jak Holandia była jeszcze tz. " normalnym krajem " , i pamiętajcie NI , nic nie mam za darmo nic normalne ubezpieczenie od następnego roku , składka miesięczna będzie wynosić ponad 100euro więc jeśli jest taniej to już jest podejrzane .


Holendrzy bardzo chętnie wykorzystują polski kult pracy u naszych rodaków i wiedzą ,że Polacy będą pracowali w każdych warunkach nie dajcie się nie zgadzajcie się na wszystko . poza tym są związki zawodowe w Holandii , których pracodawcy sie boją " Nieuczciwi pracodawcy" a poza tym pracować trzeba wszędzie , bo bez pracy nie ma kołaczy.


Cały artykuł znajdziecie tutaj



Komentarze 0

Skomentuj artykuł

Twój email adres nie będzie publikowany! Wymagane pola do wypełnienia są oznaczone*