Trzy ofiary śmiertelne i 90 mln euro strat orkanu Friederike .


Dzień po orkanie „Friederike” trwa liczenie strat w Holandii. Nadal problemy ma holenderska kolej , gdzie naprawiane są tory i elektryczność koło miejscowości Geldrop. Telefon nie milknie w firmach ubezpieczeniowych ,mówi agent ubezpieczeniowy z jednej z największych firm ubezpieczeniowych w Holandii. Dzień po sztormie zawsze przychodzi druga fala odszkodowań mówi Martin Kroos.



Agent mówi ,że przyszło 8500 raportów dotyczących szkód , ogół szkód jaki do tej pory oszacowano w Holandii to 90 mln euro. Oczekuję się ,że ta kwota wzrośnie jak oszacowane zostaną wszystkie straty.



Nie ma jeszcze szacunków z portu w Rotterdamie gdzie praca została przerwana z powodu dużych uderzeń wiatru , który poprzewracał kontenery w porcie. Wyciągane są z wody i podejrzenie jest o to ,że towar w nich jest zamoczony i uszkodzony. W Waalhaven duża liczba kontenerów została zdmuchnięta jak zapałki do wody. To był prawdziwy orkan mówią pracownicy portu. Wiatr osiągał w porywach 200km/h . W całej Holandii był ogłoszony czerwony kod.


Samochody ciężarowe były przewracane na autostradach , były zdmuchiwane przez żywioł jak auta w jakiejś grze , takie miniaturki. Bardzo dużo aut osobowych zostało uszkodzonych , przede wszystkim te , które stały pod drzewami , gdyż na nie właśnie spadły wyrwane drzewa z korzeniami przez żywioł.


Komentarze 1

  • Hol
    42 tydzień i 3 dni , 00:10
    To była masakra !!
Skomentuj artykuł

Twój email adres nie będzie publikowany! Wymagane pola do wypełnienia są oznaczone*