Holenderki poległy z Serbkami , zagrają o brąz na Mistrzostwach Świata w Japonii.

P

o ciekawym i zaciętym meczu jako pierwsze do finału awansowały reprezentantki Serbii. Serbki w półfinale walczyły z Holenderkami. Ich rywalki nie odpuszczały, jednak to podopieczne Zorana Terzicia staną przed szansą wywalczenia złotego medalu a reprezentacji Holandii pozostanie walka o zajęcie najniższego stopnia podium.



Pierwszy półfinał od skutecznego ataku otworzyła Anne Buijs. Szybko odpowiedziały jej Brankica Mihajlović i Tijana Bosković. Podczas pierwszej przerwy technicznej 8:6 prowadziły Serbki. Obie drużyny wymieniały się celnymi zagraniami.


Holenderkom zdarzały się błędy w polu zagrywki, jednak nadrabiały je skutecznością na siatce. Również gra ich przeciwniczek nie była idealna, jednak to one prowadziły 16:12 w trakcie drugiego regulaminowego czasu. Po holenderskiej stronie siatki wyróżniała się Lonneke Slöetjes, natomiast po serbskiej – Tijana Bosković. To właśnie po zagraniu wspomnianej Serbki jej drużyna miała serię piłek setowych. Pierwszą z nich obroniła Buijs, jednak blok reprezentacji Serbii postawił kropkę nad i w tym secie.


Poparcie

Druga odsłona ponownie rozpoczęła się od zaciętej wymiany ciosów, wyższą skuteczność utrzymywały Serbki (6:3). Holenderki jednak szybko zniwelowały dystans (8:7). Dopiero dzięki celnym atakom Brankicy Mihajlović siatkarki z Serbii zaczęły budować przewagę, ale w dalszej fazie seta, to zawodniczki z Holandii stopniowo przejmowały inicjatywę. Seria skutecznych ataków oraz kolejne punktowe zagrania Nicole Koolhaas sprawiły, że w końcówce Holenderki odrobiły całe straty.


Po ataku Slöetjes było 20:20. Ostatecznie o zwycięstwie w tej odsłonie miała zdecydować walka na przewagi. Po asie Maret Balkestein-Grothues piłkę setową miały Pomarańczowe a atak w siatkę Bosković dał im zwycięstwo.




Zobacz również : Jak traktują holenderskie biura pracy zatrudnionych Polaków sezonowych.



Podrażnione Serbki lepiej rozpoczęły trzecią partię, jednak szybko serią przy zagrywkach Lonneke Slöetjes Holenderki odwróciły wynik (8:5). Skutecznie atakowała Anne Buijs. Reprezentantki Holandii nie poszły za ciosem, ponownie to reprezentantki Serbii górowały na siatce a rywalki zdobywały punkty głównie po ich błędach. W kolejnych akcjach Pomarańczowe miały problem z przełamaniem się. Podopieczne Zorana Terzicia nie traciły koncentracji, grały bardzo konsekwentnie i po ataku Tijany Bosković zapisały na swoim koncie kolejnego seta.


Czwarta odsłona również grana była falami. Obu drużynom zdarzały się proste błędy. Początkowo to siatkarki z Serbii prowadziły 8:3, jednak ich przeciwniczki szybko odrobiły (8:8). Po serii ataków Lonneke Slöetjes i Anne Buijsa swoją passę miały Serbki.


Dobrze funkcjonował również serbski blok, jednak siatkarki Zorana Terzicia nie ustrzegły się prostych pomyłek (19:19). W decydującej fazie seta to reprezentantki Serbii miały nieznaczną przewagę, ale ich przeciwniczki doprowadziły do wyrównania po skutecznym bloku (23:21, 23:23). Na więcej Holenderek nie było stać. Dwa ataki Brankicy Mihajlović dały Serbkom awans do finału mistrzostw świata.




  • Wynik meczu

  • Holandia - Serbia 1:3 (22:25, 28:26, 19:25, 23:25)
  • Holandia : Sloetjes, Belien , Balkestein-Grothues, Buijs, Lohuis, Dijkema , Knip (libero) oraz Plak , Schoot (libero), Bongaerts, Luttikhuis, Koolhaas, Jasper.
  • Serbia : Bosković, Mihajlović , Rasić , Veljković , Busa ,Ognjenović , Popović (libero) oraz Malesević .

Komentarze 0

Skomentuj artykuł

Twój email adres nie będzie publikowany! Wymagane pola do wypełnienia są oznaczone*