o strzelaniny doszło w środę w Amsterdamie na zachodzie Holandii – informuje stacja RTL. Północna część miasta została zablokowana. Jak podała policja, w strzelaninie zginął jeden ze sprawców, dwóch zostało rannych, a sześć osób aresztowano.
Stacja informuje, że około godziny 14 policja została poinformowana o strzelaninie na ulicy Meeuwenlaan na północy Amsterdamu.
Policja wszczęła pościg za sprawcami z udziałem policyjnych śmigłowców. Dziennik "De Telegraaf" napisał na swojej stronie internetowej, że jeszcze nigdy nie widziano akcji z udziałem tylu policjantów.
- Wiele ulic w okolicy Meeuwenlaan jest obecnie zablokowanych, prosimy nie przyjeżdżać w tę część miasta, aby nie utrudniać pracy jednostkom - apeluje na Twitterze stołeczna policja.
Nieznane przyczyny strzelaniny
Na razie nie wiadomo, z jakiego powodu doszło do strzelaniny.
RTL podaje, że widać było kłęby dymu, prawdopodobnie wydobywające się z płonących samochodów.
Strzelanina może mieć związek z konfliktem, który obraca się wokół 130 milionów euro wpływów z kokainy od kryminalisty z Rotterdamu, Rogera P. znanego jako "Piet Costa". P. miał być zaangażowany w podziemne komory tortur znalezione w Noord-Brabant w zeszłym roku oraz w plany zamachu na siedem osób. P. był również powiązany przez władze z operacją przemytu kokainy, która 5 lat temu sprowadziła tysiące kilogramów narkotyku do portów w Antwerpii i Rotterdamie.
Strzelanina w niedzielę miała być rzekomo odwetem za zamordowanie Ibrahima "Ibo" Azaima 10 maja w Rotterdamie. Ponadto śledczy przyglądają się domniemanemu błędnemu morderstwu Serdara Ay, zastrzelonego w Osdorp w październiku ubiegłego roku.
Adwokat Anisa B. zaprzeczył jakimkolwiek powiązaniom ze znanymi przestępcami i gangami narkotykowymi.
