Prawie połowa Holendrów wyłącza ogrzewanie nawet podczas niskich temperatur .

Prawie połowa Holendrów wyłącza ogrzewanie nawet podczas niskich temperatur - wynika z sondażu pracowni Ipsos. Powodem są obawy o wysokie rachunki. Jednocześnie czterech na pięciu Holendrów obawia się wysokiej inflacji. Z danych Czerwonego Krzyża wynika, że 15 proc. Holendrów o niskich dochodach z powodu drożyzny spożywa mniej posiłków.


Z komunikatu Ipsos wynika, że zwłaszcza Holendrzy o niskich lub średnich dochodach starają się oszczędzać na rachunkach za energię.Pracownia ocenia, iż część oszczędzających ogrzewa mieszkania w inny sposób niż gazem, np. ogrzewaniem elektrycznym lub piecami opalanymi drewnem.


Z komunikatu Ipsos wynika, że zwłaszcza Holendrzy o niskich lub średnich dochodach starają się oszczędzać na rachunkach za energię.


Pracownia ocenia, iż część oszczędzających ogrzewa mieszkania w inny sposób niż gazem, np. ogrzewaniem elektrycznym lub piecami opalanymi drewnem.


Czterech na dziesięciu respondentów obawia się wysokich rachunków za gaz. Jednocześnie jedna czwarta badanych twierdzi, iż wprowadzenie od przyszłego roku maksymalnych cen energii nie zmniejszyło ich obaw.


Ipsos wskazuje także, iż mieszkańcy Niderlandów są zaniepokojeni wysoką inflacją. Obawia się tego czterech na pięciu respondentów, a trzy czwarte populacji Holandii z tego powodu ogranicza swoje wydatki.


Aż 15 proc. badanych o niskich dochodach deklaruje, iż z powodu wysokiej inflacji spożywa mniej posiłków. W Holandii przybywa osób, którym nie starcza pieniędzy na zapewnienie sobie zdrowych, zbilansowanych posiłków. Ponad 400 tys. mieszkańców tego kraju potrzebuje pomocy żywnościowej - alarmuje Czerwony Krzyż.


Organizacja szacuje, że liczba ta będzie rosła. - Każdego dnia słyszymy od ludzi, że muszą rezygnować z posiłków - mówi przedstawicielka instytucji Heleen van den Berg.


Z opublikowanego w ubiegłym tygodniu raportu Holenderskiego Urzędu Statystycznego wynika, że jeszcze nigdy tak wielu konsumentów nie było tak negatywnie nastawionych zarówno do kondycji ekonomicznej kraju, jak i własnej sytuacji finansowej.


Badania w tej kwestii są prowadzone od 1986 roku. Ponad 60 proc. respondentów stwierdziło, że nie sądzi, aby w tej chwili dokonywanie dużych zakupów było dobrym pomysłem.


W sierpniu dziennik "Metro" informował, że ponad dwa miliony Holendrów ma długi u ubezpieczycieli zdrowotnych.


Ze względu na wysoką inflację rośnie także ich zadłużenie w urzędach skarbowych.


Zobacz również : Jak Ukraińcy zabawili się z Rosjanami w powietrzu. Potężne straty i dymisja .




Poczytaj również :

Prawicowa partia PVV Geerta Wildersa, wygrała wybory w Holandii do Drugiej Izby Parlamentu.


Miasto Amsterdam wpadło we własne sidła. Holendrzy mają dość turystów.




Komentarze 0

Skomentuj artykuł

Twój email adres nie będzie publikowany! Wymagane pola do wypełnienia są oznaczone*

Musisz byc zalogowany żeby dodać komentarz

Zaloguj się