obotnicy budowlani, robotnicy rolni i pracownicy służby zdrowia z Europy Środkowej i Wschodniej, pracujący w Holandii, otrzymają w ciągu dwóch lat taką samą pensję, jak ich koledzy w Holandii. To ogromny przełom w zatrudnianiu pracowników tymczasowych.
Poolse loodgieter verdient straks evenveel als Nederlandse collega https://t.co/VaVHKy483p
— AD Economie (@AD_Economie) 29 maja 2018
Czternaście lat po przystąpieniu Europy Środkowej i Wschodniej do UE, w końcu zakończy się fałszywa bitwa konkurencyjna, która kosztowała Brukselę nieskończoną ilość kredytów.
Okres wdrażania oddelegowanego personelu, według Parlamentu Europejskiego po południu, jest obecnie ograniczony do jednego roku z maksymalnie sześciomiesięcznym przedłużeniem. Ale od samego początku Europa Wschodnia zasługuje na to samo, co jego kolega z Zachodniej Europy: równe wynagrodzenie za taką samą pracę w tym samym miejscu pracy.
Mniej premii lub prawie nie
W najbardziej dopingujących komentarzach dotyczących głosowania brakowało jednego szczegółu: Polak (lub Bułgar lub Rumun) nadal podlega ubezpieczeniu społecznemu w jego ojczyźnie, a zatem płaci z definicji o wiele mniej premii. Dla zawodu kierowcy ciężarówki konieczne są oddzielne umowy.
Nie zmienia to faktu, że po południu Parlament - z hojnym wynikiem (456 za, 147 przeciw, przy 49 wstrzymujących się) - dokonał przełomu. Nie tylko płace są takie same od dwóch lat; obskurni przedsiębiorcy nie mogą już dłużej wliczać kosztów podróży, wynajmu i konserwacji. Muszą za nie zapłacić osobno i muszą również zapewnić odpowiednie udogodnienia: nie w postaci krótkiego łóżka piętrowego w pokoju 25-osobowym.
Duże liczby
Dzisiejsza decyzja jest ważna, ponieważ angażuje tak wiele osób: w 2016 roku w Europie było 2,3 miliona oddelegowanych pracowników, w latach 2010-2016 ich liczba wzrosła o prawie 70 procent.
Europa miała największe trudności z wyeliminowaniem połączenia wyzysku i represji. Poprzednie Komisje nic nie zrobiły, Komisja Junckera została opóźniona, aby nie uderzyć Brytyjczyków - którzy po Brexicie wyszli z UE.
A kiedy wreszcie pojawiły się propozycje Komisji, dziesięć parlamentów narodowych z Europy Środkowej i Wschodniej przyklaskiwało temu. Nie mieli problemu, że wyzysk ich własnego elektoratu trwał przez jakiś czas, ponieważ to przynosiło pieniądze.
Film z akcji zatrzymania pijanej Polki.
Kierowcy ciężarówek
Ale teraz, mówi PvdA MEP i była przewodnicząca FNV, Agnes Jongerius, kropla przelała czarę goryczy. "To ważne osiągnięcie. Koledzy mogą być znów kolegami, a nie konkurentami. To ważny krok w kierunku społecznej Europy, która chroni pracowników i uniemożliwia spółkom dochodzenie do sedna. "
Jej republikańska francuska koleżanka Elisabeth Morin-Chartier, jej wspólna negocjatorka, nazywa decyzję "kamieniem węgielnym obecnego okresu parlamentarnego".
Europejski parasol związków zawodowych Etuc jest entuzjastyczny. "Pytaliśmy o to od 2007 roku." CNV jest nieco mniej entuzjastycznie nastawiona w Holandii. Osiemnaście miesięcy to nadal zbyt długo na średni okres wdrażania wynoszący cztery miesiące, a oddelegowani pracownicy pozostają tańsi, ponieważ na przykład nie płacą składki emerytalnej. Fakt, że kierowca ciężarówek w każdym razie pozostaje poza programem na razie pozostaje sprawą otwartą .
Dopóki te dwie ostatnie nie są ułożone, CNV uważa, że "nadal nie mamy uczciwego i przyzwoitego europejskiego rynku pracy, jakiego wszyscy chcemy".
