ragedia rodzinna w holenderskim mieście Dordrecht. Trzy osoby zginęły, a jedna jest ciężko ranna. Jak informuje dziennik "de Telegraaf", powołując się na źródła ze śledztwa, policjant miał strzelić do swoich dzieci i żony, a następnie popełnić samobójstwo.
Serwis Ad.nl informuje, że dwoje dzieci i mężczyzna nie żyją, a kobieta jest w ciężkim stanie. Do zdarzenia doszło około godz. 18:30 w domu przy ul. Heimerstein. Okoliczni mieszkańcy słyszeli wiele strzałów w jednym z budynków, na miejsce wezwane zostały służby.
Policja w Rotterdamie poinformowała na Twitterze, że bada incydent z użyciem broni.
Burmistrz Dordrechtu Wouter Kolff w mediach społecznościowych przekazał informację o "bardzo poważnym incydencie, podczas którego padły strzały".
Ok. godz. 19:25 poważnie ranna osoba została przewieziona do szpitala. Jak informują lokalne media, na miejscu są co najmniej cztery karetki, straż pożarna i policja, w tym dwa policyjne helikoptery.
