Podejrzany pakunek w kolejnym polskim sklepie .

P

odejrzana paczka znaleziona w niedzielę w polskim supermarkecie w Aalsmeer w Holandii Północnej zawierała świeże bułeczki. Po ostatnich wydarzeniach , holenderska policja jest bardziej ostrożna.


Jak poinformowała policja, dostawca zostawił tam duże pudełko w niedzielę rano. „Zawarte są umowy, aby tego rodzaju dostawcy nie mogli prowadzić do takich„ podejrzanych ”sytuacji” - pisze policja.


W niedzielę na miejsce zdarzenia przybyła policja i odział saperów (EOD) po zgłoszeniu podejrzanej paczki. „W świetle tego, co działo się wcześniej w polskich supermarketach, traktujemy to bardzo poważnie” - powiedział rzecznik holenderskiej policji.


Dla ostrożności ewakuowano okoliczne domy. Mieszkańcy mogą już wrócić do swoich mieszkań . Wielokrotne eksplozje wymierzone w polskie supermarkety pozostawiły ślad w działaniach policji. W zeszłym tygodniu w polskim supermarkecie w Tilburgu wybuchł ładunek , całkowicie niszcząc wnętrze sklepu.


Na szczęście nikomu nic się nie stało. Do zdarzenia doszło po czterech wybuchach w polskich supermarketach Biedronka w grudniu. W sklepach w Aalsmeer, Heeswijk-Dinther i Beverwijk miały miejsce cztery eksplozje w ciągu pięciu dni. Sklep w Tilburgu ma co prawda inną nazwę ale jesteśmy wyczulenie na takie sytuacje - mówi policja.


Policja zakłada związek między eksplozjami, zgłosiła w tym tygodniu w programie Opsporing Verzocht.


Zakłada się, że za poszczególne incydenty odpowiedzialna jest grupa sprawców. Nic nie wskazuje na to, aby ataki były wymierzone w społeczność polską w kraju.


Zobacz również : mapę rozprzestrzeniania sie wirusa w Holandii.




Poczytaj również :

Pod koniec 2024 roku w Rotterdamie na drogi wyrusza autonomiczny autobus.


Miasto Amsterdam wpadło we własne sidła. Holendrzy mają dość turystów.




Komentarze 0

Skomentuj artykuł

Twój email adres nie będzie publikowany! Wymagane pola do wypełnienia są oznaczone*

Musisz byc zalogowany żeby dodać komentarz

Zaloguj się