ochodzący z Palestyny Montasser AlDe'emeh jest nie tylko arabistą, ale również ekspertem zajmującym się problemem radykalnego islamu. Wcześniej ściśle współpracował m.in. z tanjymi służbami belgijskimi. Jak opisywał swojej książce „Dubbel leven” (Podwojne życie), był agentem pomagającym rozpracowywać muzułmańskich diżihadystów.
Topjournalist en historicus @wierdduk interviewde mij naar aanleiding v/d verschijning van mijn nieuwe boek #Dubbelleven over onder meer de toekomst van Europa: https://t.co/iXcn9ivAI0 pic.twitter.com/Doj28KynXZ
— Montasser AlDe'emeh (@___Montasser___) 9 kwietnia 2018
Na łamach holenderskiego „De Telegraaf” AlDe'emeh skrytykował europejskich polityków, którzy nie chcą przeciwstawić się masowemu i niekontrolowanemu napływowi islamskich imigrantów. Jak stwierdził, w ten sposób przywódcy ci „importują wojny domowe” na terytoria własnych państw.
Arabista poruszył również problem zamkniętych islamskich dzielnic, gdzie dzieci i młodzież alienują się od europejskich społeczeństw i radykalizują się w swoich poglądach. Jak dodał, pochwalanie takiego stanu rzeczy jest dla niego niezrozumiałe:
Dlaczego politycy nie mają odwagi, aby pójść do niebezpiecznych dzielnic i powiedzieć rodzicom, by wzięli odpowiedzialność za swoje radykalnie nastawione dzieci, by podjęli działania, zanim będziemy musieli wezwać policję. Nie, zamiast tego bezwarunkowo chwalą wielokulturowe społeczeństwo. To nie jest normalne.
Montasser AlDe'emeh poradził również rodzicom, aby „przygotowali swoje dzieci do życia w świeckich, europejskich społeczeństwach”. Według niego imigrancka muzułmańska młodzież żyje teraz niejako pomiędzy dwoma światami. Często nie nie do końca potrafi się odnaleźć w nowym dla siebie środowisku i dlatego też tak łatwo ulega radykalizacji.
Nasze społeczeństwa zachodnie są w niebezpieczeństwie z powodu rosnącej liczby wyalienowanych ludzi. Jako ktoś, kto często pracuje z uczniami w Brukseli, zauważa, że te dzieci żyją tu fizycznie, ale pod względem mentalnym są w średniowieczu.
