's-Gravenzande w sobotę około 21:30 samochód z polskimi rejestracjami Daewoo Lanos koloru niebieskiego wylądował na drzewie .
Na ulicy Kastanjestraat na przeciwko sklepu spożywczego Albert Hijn miał miejsce dziwny wypadek. Policja zastanawia się jak się to mogło stać , że kierowca nie był widziany przez nikogo , nawet jeśli opuścił auto po wypadku . Musieli być świadkowie tego zdarzenia.
Policja podejrzewa ,że kierowca Polak prawdopodobnie był pijany bądź pod wpływem środków odurzających i po uderzeniu w drzewo przestraszył się i chyłkiem uciekł z miejsca zdarzenia, w pobliżu skrzyżowania z Oudelandstraat.
Świadkowie w oddziale Alberta Heijna po drugiej stronie ulicy usłyszeli uderzenie w drzewo i wyszli ze sklepu na zewnątrz zobaczyć co się stało. Niestety za kierownicą nie było nikogo w pojeździe, żywego ducha.
Agenci przesłuchali naocznych świadków na miejscu i wydali oświadczenie. O ile wiadomo, nikt nie został ranny w tym wypadku. Lecz policja poszukuje kierowcę polskiego auta pod znanymi numerami telefonów.
Polskie auto zaparkowane na drzewie bez kierowcy. Poszukiwany przez policję celem złożenia wyjaśnień.
