W miejscowości Westerhoven na Polaka spadły 6 tonowe rury. Miał dużo szczęścia , uszedł z życiem .

55

-letni Polak, który wczoraj został uwięziony pod stalowymi rurami w Westerhoven (Holandia) nie odniósł poważnych obrażeń. Po badaniach w szpitalu jeszcze tego samego dnia chciał wrócić do pracy.




Do wypadku doszło w środę około godz. 9 rano. Początkowo lokalne media donosiły, że 55-letni Polak z firmy Coppens Construction and Stable Equipment w Westerhoven podczas pracy został ciężko ranny. Na mężczyznę spadły stalowe rury ważące sześć ton, które zakleszczył mu nogi.


Na miejscu pojawiły się służby, a na poszkodowanego czekał śmigłowiec. Po tym, jak udało się uwolnić Polaka z zakleszczenia, trafił on do szpitala.


Wkrótce po badaniach okazało się, że 55-latek miał dużo szczęścia i może opuścić szpital. Polak nie wrócił jednak do domu, ale jeszcze tego samego dnia pojawił się w pracy. Doradzono mu jednak, aby wrócił do domu i otrząsnął się z szoku po wypadku.


Zwiększ się liczba wypadków przy pracy

Siedemdziesiąt osób zginęło w wypadkach przy pracy w holenderskich firmach w 2017 roku. Jest ich o dziewiętnaście więcej niż w roku 2016 . Całkowita liczba wypadków przy pracy w zeszłym roku była 2500 co daje o 14 procent większą niż rok wcześniej. Inspektorat jest zaniepokojony tym wzrostem. Ile osób poniosło śmierć lub uległo wypadkowi przy pracy w 2018 roku nie jest znane.




Bestialsko pobili 14-latka, film wrzucili do sieci .




Poczytaj również :

Strzelanina w szpitalu w Rotterdamie.


Ciało 29-letniej ,poszukiwanej Polki ,znalezione w jednym z kanałów .




Komentarze 0

Skomentuj artykuł

Twój email adres nie będzie publikowany! Wymagane pola do wypełnienia są oznaczone*

Musisz byc zalogowany żeby dodać komentarz

Zaloguj się