adacze behawioralni z RIVM dostrzegają w nowych badaniach wartość dodatkową noszenia maseczki. Międzynarodowe badania pokazują , że ludzie w masce zachowują większy dystans od siebie. Ten wniosek jest zadziwiający, ponieważ eksperci z RIVM odradzają ich noszenia. Może to prowadzić do fałszywego bezpieczeństwa.
Minister Grapperhaus też nie chce na razie używać maski, bo jego zdaniem odległość 1,5 metra jest najważniejsza. Gabinet zwróci się jednak o nową poradę do OMT, zespołu ekspertów, na którym rada opiera swoją politykę.
Kraje wokół nas wymagają masek podczas korzystania z lokali gastronomicznych lub na ulicy, np. W centrum miasta.
Do tej pory stanowisko OMT było takie, że maska na twarz może zapewnić poczucie fałszywego bezpieczeństwa. „Wadą stosowania tych masek może być to, że dają one użytkownikowi fałszywe bezpieczeństwo, tak że nie będą już przestrzegać miar dystansu społecznego i higieny” - mówi raport OMT dotyczący stosowania masek nosowych.
Pozytywny efekt
Niemniej jednak badacze behawioralni RIVM dostrzegają obecnie w międzynarodowych badaniach wskazania, że maski na usta rzeczywiście mają pozytywny wpływ. „Ludzie z maską na usta tworzą dystans do innych. Ludzie widzą maskę na usta i myślą: maska na usta, korona: zachowuję dystans” - mówi rzecznik RIVM.
To nowe spojrzenie nie oznacza, że RIVM zmienia teraz swój pogląd. „To nie zależy od badaczy behawioralnych. Oczywiście poinformują oni OMT o tym międzynarodowym badaniu” - powiedział rzecznik.
Według RIVM maska nie zastępuje dotychczasowych podstawowych zasad, takich jak odległość 1,5 metra.
