iemiecka policja wykazała się czujnością: kontrola na lotnisku Schoenefeld ujawniła, że 2-letnie dziecko, które ojciec chciał wywieźć za granicę, jest poszukiwane przez polskie władze. Zaopiekował się nim Jugendamt.
Die Polizistin war nicht im Dienst. Als sie in der Nacht ein Autorennen in Berlin-Tempelhof beobachtete, gelang es ihr dennoch, einen Wagen zu stoppen.
— Tagesspiegel (@Tagesspiegel) 11 sierpnia 2018
https://t.co/8frFOu2YTu
Mężczyźnie zakazano kontaktów z ojcem.Do zdarzenia doszło w piątek (3.08.2018) na lotnisku Schoenefeld – czytamy w internetowym wydaniu "Tagesspiegla”. Gazeta powołuje się na opublikowany komunikat policji federalnej (Bundespolizei).
Podczas kontroli dokumentów 38-letniego Polaka oraz jego dwuletniego syna policjanci stwierdzili, że dziecko poszukiwane jest polskim listem gończym. Z dokumentów wynikało, że sąd zakazał ojcu kontaktowania się z synem.
Policja ustaliła, że mężczyzna zabrał bezprawnie dziecko matce. Rodzice mieszkają oddzielnie.
Niemieckie władze wdrożyły śledztwo przeciwko mężczyźnie podejrzanemu o zabranie dziecka. Po zakończeniu wstępnych czynności Polak odleciał do Glasgow – bez dziecka. Dwulatek trafił do Urzędu do spraw dzieci i młodzieży (Jugendamtu) – pisze "Tagesspiegel”.
