racownicy Ryanaira z pięciu europejskich krajów zapowiedzieli strajk na 28 września, który będzie stanowił zagrożenie dla "setek lotów" - poinformował belgijski związek zawodowy CNE. Zdaniem związkowców będzie to "największy strajk w historii przewoźnika".
Good morning folks ?
— Ryanair (@Ryanair) 16 września 2018
If you're travelling today you can check all live flight info here ?https://t.co/Bh5PP5MXnA
Got a question? Check out our FAQs here ? https://t.co/e0siXNzp4F pic.twitter.com/UlNzYJtCub
Spotkanie związków zawodowych w tej sprawie odbyło się w czwartek w Brukseli. - W 24-godzinnej akcji strajkowej wezmą udział pracownicy z Belgii, Holandii, Włoch, Hiszpanii i Portugalii - poinformowano na konferencji prasowej.
Yves Lambot, sekretarz generalny belgijskiego związku zawodowego CNE, podkreślił, że ta decyzja o strajku zaplanowanym na 28 września to efekt braku postępu w negocjacjach z kierownictwem Ryanaira. Pracownicy irlandzkiej linii lotniczej domagają się m.in. podwyżek oraz zawierania kontraktów zgodnie z prawem krajów, z których pochodzą, a nie zawieranych na podstawie irlandzkiego prawa.
- Wszyscy chcemy, aby Ryanair osiągał sukcesy, ale nie za wszelką cenę, a szczególnie nie za cenę najbardziej podstawowych praw pracowników. Obiecali zmienić nasze kontrakty na kontrakty krajowe do 2022 roku. To za długo. Chcemy, by zmiany wprowadzono w 2019 roku – czytamy w komunikacie wypuszczonym przez związki zawodowe.
Ryanair: setki zagrożonych lotów 28 września?
Krótko po ogłoszeniu decyzji związków zawodowych o strajku komunikat w tej sprawie wydał Ryanair: - Zdecydowana większość lotów i usług Ryanaira w tym dniu będzie działać normalnie - zapewnił szef działu marketingu w irlandzkim przewoźniku Kenny Jacobs.
Jednak według przedstawicieli związków zawodowych zapowiadają, że 24-godzinna akcja, którą zaplanowano na 28 września, będzie "największym strajkiem w historii firmy".
Przewoźnik wyraził jednak przekonanie, że nawet jeśli dojdzie do kolejnego strajku, to większość pracowników personelu pokładowego będzie pracować normalnie, tak jak przy okazji poprzednich strajków.
