olak został zmiażdżony windą, 125 000 euro grzywny wymaganej od plantatora, ponieważ nie zadbał o bezpieczne miejsce pracy dla zatrudnianych pracowników z Polski.
Pool werd geplet onder lift, 125.000 boete geëist tegen kweker omdat alle seinen waren uitgeschakeld - https://t.co/j2cY8X9D0m
— Watskeburtinmijnstraat? (@Watskeburtinmi1) 17 września 2018
Plantator pomidorów w Beek i Donk został ukarany grzywną w wysokości 125 000 euro po śmierci pracownika (Polaka) w szybie windy trzy lata temu. Według wymiaru sprawiedliwości, firma Vereijken Logistics BV nie zrobiła wszystkiego, aby zapobiec wypadkowi. W rzeczywistości, zgodnie z wymiarem sprawiedliwości, "oczekiwano, że właściciel odpowiednio zabezpieczy miejsce pracy".
Stało się tak, gdy pracownik z Polski zamiatał szyb windy i stał na dole. Pracownik został zmiażdżony, gdy winda nagle się urwała i spadła, przygniatając go . Plantator pomidorów wyłączył wszystkie sygnały bezpieczeństwa z windy, ponieważ sygnały powodowały wiele zakłóceń. "Nikt w firmie nie wiedział dokładnie, jak działa dźwig, zarząd też nie, a na pewno nie polski pracownik" - powiedział prokurator na rozprawie.
Świadome podejmowanie ryzyka
Firma jest również oskarżana o świadome podejmowanie ryzyka poprzez wyłączenie wszystkich sygnałów bezpieczeństwa. "Pracując w ten sposób, plantator może zostać obwiniony o śmierć pracownika" - kontynuował prokurator.
"Obowiązkiem pracodawcy jest stworzenie takiego bezpiecznego środowiska pracy, w którym pracownicy będą się czuli bezpiecznie". Według wymiaru sprawiedliwości wypadek ten należy do "kategorii przestępstw związanych z bezpieczeństwem, a grzywna w wysokości 125 000 jest odpowiednia". Werdykt zostanie wydany za dwa tygodnie.
