N
a międzynarodowym lotnisku Schiphol w Amsterdamie mógł uciec przed katastrofą lotniczą. Samolot lądujący i startujący niebezpiecznie zbliżył się 29 marca. Według RTV Noord-Holland były to samoloty KLM i Transavia.
Holenderska Rada Bezpieczeństwa mówi o "poważnym incydencie". Incydent jest badany.
Storing bij Europese luchtverkeersleiding https://t.co/E802uE3Va3
— De Telegraaf (@telegraaf) 3 kwietnia 2018
Kontrola ruchu lotniczego Holandia odnotowuje co roku od 25 do 50 "poważnych incydentów" w ruchu lotniczym na i wokół Schiphol. "Nie zawsze są to kolizje. Kontrolery ruchu są wspomagani przez najnowocześniejsze narzędzia do separowania samolotów od siebie na bezpieczne odległości. Z wieży utrzymują również stały nadzór wizualny. Bezpieczeństwo jest pod kontrolą "- powiedział rzecznik.
Ponieważ szlaki przylotów i odlotów sześciu pasów Schiphol często przecinają się wzajemnie, mogą pojawić się problemy z pikami lotu, na przykład w przypadku nieoczekiwanego restartu pilotów, takiego jak teraz. Ryzyko jest wtedy znacznie zwiększone i należy podjąć szybkie działania, aby umożliwić przekazywanie informacji.
Zbyt przepełniony teraz.
Holenderska Rada Bezpieczeństwa zdecyduje pod koniec tego miesiąca, czy nowe badania będą przeprowadzane w bezpiecznych punktach w Schiphol. Rada w pierwszej kolejności przygląda się reakcjom wszystkich stron na zalecenia wydane w ubiegłym roku w celu poprawy bezpieczeństwa. To jest warunek do rozwoju.
Schiphol jest coraz pełniejszy. Niemniej jednak uzgodniono, że wykorzysta miejsca pracy, które w jak największym stopniu wytwarzają najmniej hałasu dla środowiska. W wielu codziennych zmianach pracy piloci są kolcami w oku. W praktyce zasady obowiązujące mieszkańców są niewystarczająco przestrzegane. Wymagają one, aby inspekcja lotnicza została podjęta.
Dodatkowym problemem jest to, że zajęty Polderbaan, który nadal powoduje najmniejsze problemy z hałasem, został zamknięty na tygodnie z powodu poważnej konserwacji.
