-letni Holender Theo van K., obecnie mieszkający w Polsce, to główny podejrzany w sprawie gigantycznego oszustwa dokonanego przez grupę ogrodników z Brabancji i Limburgii. K., dyrektor jednej z firm zajmującej się handlem warzywami i owocami, uchodzi za pomysłodawcę procederu. Jego proces ma ruszyć w przyszłym tygodniu.
Vrachtwagenchauffeur komt om bij ongeval A67 bij Someren https://t.co/sudQvqgo97 pic.twitter.com/y9QA2YoT2j
— Eindhovens Dagblad (@ED_Someren) 16 maja 2018
Holenderscy ogrodnicy sprzedawali truskawki, szparagi i pieczarki zagranicznym firmom. Tanią siłę roboczą z Europy Wschodniej zapewniała im polska agencja pracy tymczasowej. Na procederze - ukrywaniu zysków i pompowaniu kosztów - w który w latach 2007-2010 zamieszanych było 16 przedsiębiorstw ogrodniczych z Brabancji i Limburgii, traciło państwo.
W ubiegłym roku 19 osób zamieszanych w oszustwo podatkowe zawarło z prokuraturą ugodę. Podejrzani zobowiązali się do zwrotu ponad 25 mln euro przychodu z nielegalnej działalności.
70-letni Theo van K., którego ugoda nie objęła, a miał być mózgiem przestępczej działalności i zyskać na nim najwięcej, sądzony jest oddzielnie. Podejrzany uciekł z Holandii i ukrywa się w Polsce.
Holenderska prokuratura domaga się od niego 31,3 miliona euro.
