Demonstracja przeciwko rasizmowi rozpędzona przez policję.

G

mina Rotterdam postanowiła zakończyć demonstrację antyrasistowską w Rotterdamie. Według burmistrza Aboutaleba było to „niekontrolowana demonstracja”. Po demonstracji ,Rotterdam stał się niespokojny w kilku miejscach .


Policja musiała interweniować tu i tam z powodu wandalizmu. Dokonano dwóch aresztowań. Jeden z nich przebywa nadal w więzieniu za rzucanie fajerwerków w oficera.


Według burmistrza Aboutaleba nie miał innego wyjścia, jak przedwcześnie zakończyć demonstrację. Mimo wysiłków organizacji okazało się, że nie jest możliwe utrzymanie demonstracji w całości.


„Próbowaliśmy rozprzestrzeniać tłumy z policją, częściowo za pomocą dronów. Ale to nie zadziałało. O 17.55 postanowiliśmy przerwać demonstrację. W tym czasie było około 5000 osób” powiedział Aboutaleb.


Protestujący mieli zamiar pokazać swój gniew po brutalnej śmierci Amerykanina George'a Floyda w Minneapolis. Demonstracje odbywały się wcześniej w Amsterdamie i Hadze.


Gmina Rotterdam podjęła środki, aby poprowadzić demonstrację we właściwym kierunku i zapewnić uczestnikom możliwość zachowania dystansu 1,5 metra. Wybrano lokalizację, w której demonstranci mogli utworzyć rodzaj sznurka od mostu do nabrzeży.


Spotkanie odbyło się nie na placu, ale na moście Erasmusa. Organizacja poprosiła uczestników o noszenie masek i rękawiczek.


Organizatorem demonstracji był Elvin Rigters. Twórca teatru od lat walczy z rasizmem. „Jako czarne dziecko byłem już tak świadomy codziennego rasizmu. Kiedy wsiadłem do windy z białymi ludźmi, trzymali swoją torbę w jakimś dodatkowym odstępie. Potem wyszedłem z windy, ponieważ nie odważyłem się czuć się niekomfortowo wobec białych ludzi."


Lata później - Rigters ma teraz 43 lata - mówi, że wciąż jest dyskryminowany. „Policja regularnie nazywa mnie„ chłopcem ”. Nie wyobrażam sobie, żeby rozmawiali z takim białym mężczyzną w wieku 43 lat, w tak złym tonie.”


Ma wrażenie, że policja częściej zwraca się do niego niż do białych, żeby sprawdzić, jakie są jego motywy. „Wydaje mi się, że dobrze jest brać udział w zmianie, ale musi to być naprawdę losowe i nie oparte na pochodzeniu etnicznym”.


Zobacz również : mapę rozprzestrzeniania sie wirusa w Holandii.


Komentarze 0

Skomentuj artykuł

Twój email adres nie będzie publikowany! Wymagane pola do wypełnienia są oznaczone*

Musisz byc zalogowany żeby dodać komentarz

Zaloguj się