Zdemolował mieszkanie , pobił lokatorki a potem na golasa grał na flecie.

W

W nocy z soboty na niedzielę w Hadze do mieszkania 40-letniej kobity i jej 16-letniej córki wtargnął siłą Polak . Mężczyzna zachowywał się bardzo agresywnie.




Mężczyzna walił najpierw w drzwi bardzo agresywnie jak nikt go nie chciał wpuścić wyważył drzwi i wszedł do środka. Złapał kobietę za włosy odepchnął i mocno uderzył . Mieszkanka została mocno poturbowana . Gdy kobieta straciła przytomność poszedł do jej córki. Mężczyzna miał przy sobie kij baseballowy . Właścicielka gdy się ocknęła trafiła napastnika i razem z córką zdołały po drabinie ewakuacyjnej zejść na dół


Mężczyzna zaczął krzyczeć po polsku i przez cały czas wykrzykiwał imię kobiety. Po czym zdemolował mieszkanie i zabarykadował drzwi. Po tej akcji po której twierdził ,że „chce uratować kobiety przed diabłem” rozebrał się , wyszedł na balkon bez ubrania i zaczął grać na flecie słuchając muzyki w słuchawkach.


Nikt nie chciał pomóc

Kiedy na ulicach ofiary krzyczały i wzywały pomocy, "naprawdę nikt nie zareagował, chociaż musiało to być wyraźnie słyszalne". Tymczasem mężczyzna zabarykadował frontowe drzwi domu, między innymi odciętym piecem gazowym.




Przedmioty gospodarstwa domowego zupełnie zniszczone.

Niewiele zostało z domu. Lodówka jest pomazana krwią, wszędzie było szkło, a wszystkie rzeczy są wyrzucane przez okno. Obrażenia odniesione przez kobietę były duże gdyż wraz z córką zostały przewiezione do szpitala.


Mężczyzna sprawił również niespodziankę policji. Rozebrał się i rozpoczął koncert na kanapie. „Policja, która została wezwana do incydentu poprosiła go, żeby się ubrał”. Po dwóch godzinach negocjacji „wariata” i napastnika specjalny zespół policji postanowił obezwładnić mężczyznę siłą.




Zobacz również : Prawdopodobnie pod wpływem narkotyków , Polak pobił iwyrzucił z mieszkania właścicielkę wraz z jej 16-letnią córką.



Poczytaj również :

W Holandii odkryto nowy rodzaj wirusa HIV.


Haga w ogniu ! Zamieszki społeczności Erytrei.




Komentarze 0

Skomentuj artykuł

Twój email adres nie będzie publikowany! Wymagane pola do wypełnienia są oznaczone*

Musisz byc zalogowany żeby dodać komentarz

Zaloguj się